Motyla noga! Czyli nasza wizyta w Motylarni

Usłyszałam w pracy, że w północnej części Warszawy znajduje się Motylarnia. Pomyślałam: fantastycznie! Trzeba koniecznie zabrać tam maluchy.

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Przed wizytą w Motylarni z córeczką lat 3,5 przeprowadziliśmy rozmowę uświadamiającą odnośnie motyli. Przede wszystkim, że nie wolno ich dotykać, ponieważ są bardzo delikatne. Nie trzeba się ich bać, jak usiądą na ramieniu albo na głowie, nawet jak będą sporych rozmiarów. I trzeba uważać pod nogi, żeby ich nie zdeptać.

Gorzej z synkiem, który ma 1,5 roku. Miałam cichą nadzieję, że uda się go tam upilnować i nie będzie polował na bezbronne motyle.

Motylarnia w Galerii Północnej to niewielkie pomieszczenie. W środku panuje wysoka temperatura i bardzo wysoka wilgotność. Klimat tropikalny. Co do motyli to ich ilość i różnorodność była troszkę rozczarowująca, ale było to ciekawe doświadczenie dla maluchów.

Nasz synek na szczęście żadnego motyla nie podeptał i nie zjadł 🙂 Co ciekawe, nie miał wcale ochoty wychodzić z Motylarni. Wizyta była dość krótka. Trwała zaledwie 15 minut.

Motylarnia otwarta ma być jeszcze do 29.12.2019 dlatego, jeśli nie planujecie w tym czasie egzotycznych podróży, to może warto pozachwycać się przez chwilę motylami w „warszawskich tropikach”.

Poniżej zapraszam do galerii.

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Jeśli mój wpis Cię zainteresował, zostaw proszę komentarz, polub i udostępnij. Zapraszam również do polubienie mojej strony na Facebooku, profilu na Instagramie i kanału na YouTube.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *