ROOM on the BROOM, Magic Cube – czyli magiczne, angielskie pudełko pełne możliwości edukacyjnych

Ostatni mój wpis poświęciłam czterem opowiadaniom Julii Donaldson. Znajdziecie tam różne ciekawostki (trochę po angielsku i trochę po włosku) z nimi związane. Może udało mi się, albo jeszcze uda mi się Was czymś zaskoczyć. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to zerknijcie proszę na: http://www.lenaspeaks.pl/?p=779

A dziś, tak na szybko, jeszcze przed Świętami o moim najnowszym odkryciu! Może ktoś jeszcze zdąży kupić na prezent. Nie wiem, czy już o tym we wcześniejszych wpisach wspominałam, ale mogłabym zamieszkać w TK Maxx. I nie chodzi mi o niezliczone ilości ubrań, butów i torebek, które tam można znaleźć (jako typowa kobieta nie jestem na to wszystko obojętna). Myślę tu o książkach i innych zabawkach, które wspierają językowy rozwój dzieci. Często można tam znaleźć prawdziwe perełki! Prezentuję jedną z nich: Room on the Broom Games Box 4-in-1. Dlaczego moim zdaniem to perełka? Ponieważ spełnia wszystkie warunki, żeby się świetnie bawić i rozwijać na wielu płaszczyznach. A jakby tego było mało, zapłaciłam za to cudo niecałe 20 PLN. Przeczytajcie i oceńcie sami czy mam rację.

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Książkę Room on the Broom czytaliśmy już nie raz. Dlatego jak córka zobaczyła gry z postaciami z tej bajki, to się bardzo ucieszyła. Ma 3,5 roku i pudełko z grami było strzałem w dziesiątkę. Zalety? Te gry są doskonałym pretekstem do rozmowy w języku angielskim (z dziadkami graliśmy po polsku). Uczą zasad, cierpliwości i prostej matematyki. Utrwalają też kształty i kolory. Ćwiczą pamięć i spostrzegawczość, nie tylko dziecka, ale przy okazji też naszą :). I jak każda tego typu rozrywka, dają możliwość wspólnego spędzenia czasu.

Możecie zagrać w Bingo. W zestawie są karty-podkładki dla czterech graczy, 60 małych, okrągłych żetonów i 30 małych kart obrazkowych. Karty obrazkowe losuje się po kolei i pokazuje wszystkim graczom. Jeśli mamy na swojej karcie-podkładce identyczny obrazek jak na prezentowanej karcie obrazkowej, przykrywamy go żetonem. Wygrywa ten gracz, któremu jako pierwszemu uda się ułożyć 5 żetonów na swoje karcie-podkładce, w pozycji pionowej, poziomej albo po przekątnej.

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Kolejna możliwość zabawy, to gra utrwalająca kolory i kształty: 4 Shapes in-a-Row. Przeznaczona jest dla dwójki graczy. Z kard-podkładek budujemy jedną dużą planszę. Mała plansza z kołem i strzałką pozwala wybrać jakieś pole z kolorem albo kształtem. Wygrywa ten gracz, który jako pierwszy ułoży swoje 4 żetony w pionie, poziomie albo po przekątnej. Zabawę utrudnia znajdujące się na kole wyboru pole ze smokiem – kradzież żetonu.

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Na koniec karty. Mamy ich 42 sztuki. Wydawca gry proponuje dwie zabawy: Twisted Pairs – każdy gracz stara się zebrać jak najwięcej par. I druga gra: Snap – grę wygrywa ten gracz, który ma wszystkie karty. Nie będę opisywać zasad, ponieważ wydaje mi się, że zależą one tu przede wszystkim od naszej inwencji twórczej i możliwości naszych dzieci 🙂 Przyznam się, że my je troszkę modyfikowaliśmy, tak aby gra przy użyciu kart nie była zbyt skomplikowana i się Lence nie znudziła.

Źródło: domowe archiwum lenaspeaks.pl

Reasumując: jeśli Wasze dziecko lubi opowieść o czarownicy, a Wy chcecie mieć kolejny pretekst do zabawy po angielsku, to Magic Cube jest dla Was!

Jeśli mój wpis Cię zainteresował, zostaw proszę komentarz, polub i udostępnij. Zapraszam również do polubienie mojej strony na Facebooku, profilu na Instagramie i kanału na YouTube.

2 thoughts on “ROOM on the BROOM, Magic Cube – czyli magiczne, angielskie pudełko pełne możliwości edukacyjnych

  1. Wczoraj byłam w TK Maxx i widziałam tę grę, ale było zbyt mało czasu, aby dowiedzieć się z instrukcji czy warto kupić tę grę pod choinkę, a dzisiaj po przeczytaniu Twojego artykułu żałuje, że nie kupiłam…. może jeszcze będzie?! Dziękuje za rekomendacje! :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *